wtorek, 22 sierpnia 2017

I już prawie...

.... po wakacjach. Wam też tak szybko się kończą? Ludu! Normalnie nawet nie wiem kiedy minęło te sześć tygodni od ostatniego wpisu...
Lipiec najpierw zimy, później słoneczny, sierpień chyba odwrotnie... :)

Rodzinnie udało nam się, mimo wielu przeszkód (kalendarium sportowe starszego) wygospodarować wspólny tydzień, który spędziliśmy pokonując małą łódką motorową tzw Pętlę Elbląską:



Szersza relacja na moim drugim blogu - kto chętny, będzie mi bardzo miło :)

https://naszecamperowanie.blogspot.com/2017/08/petla-zuaw-na-ali-po-fali.html

Druga część "należnego urlopu " :D już w trójkę, spędziliśmy na Mazurach. 

Starszy w tym czasie reprezentował polską młodzież na Mistrzostwach Europy do lat 20 w Ultimate Friesbee w Holandii - zajęli 9 miejsce :)




Relacja z Mazur się tworzy :) na drugim blogu, tymczasem parę zdjęć na zachętę







.........

Robótki też miały wakacje? Nigdy w życiu! Wakacje służą odpoczynkowi, a skoro ja najlepiej odpoczywam z robótkami to nie inaczej było na wyjazdach.
Indianka, Małe krzyżyki, przygotowania do karteczek, szydełko i .. książki...

A co z tego wynikło pokażę w następnych postach.

Dobrze, tu być znowu :)

Pozdrawiam Was Kochani!


Barbara

czwartek, 6 lipca 2017

Przełom Hornadu, makro....

Czas ostatnio nie sprzyja za bardzo robótkom - wiadomo - lato!
Dlatego dla odmiany trochę makro zdjęć dla Was mam...








A kto ma chwilę więcej zapraszam na moją relację z krótkiego wypadu do Słowackiego Raju - Przełom Hornadu po Sosenkowemu:

https://naszecamperowanie.blogspot.com/2017/07/sowacki-raj-przeom-hornadu.html

tak więcej zdjęć z naszego wędrowania:)

Dobrych chwil Kochani!!!


Barbara



czwartek, 29 czerwca 2017

Ślubna kartka

Upał daje się we znaki chyba już wszystkim.... No cóż - taka nasza natura. Zimno - źle, ciepło - źle...

źródło: http://demotywatory.pl/4154953/Bo-w-upal

Damy radę ludzie! Nie ma opcji....

.....

Ale dzisiaj nie o pogodzie, tylko o kartce chciałam. 
Siostra poprosiła mnie, żebym poprosiła moje Guru o kartkę ślubną. Fajnie... Oczywiście, mimo mnóstwa zajęć i ogromu roboty, zgoda natychmiastowa. 
To było parę tygodni temu.
Koniec roku szkolnego. 
Piątek, i taki przebłysk: "kurde, kartka dla Siostry"!... 
Na wtorek... no nie dojdzie pocztą, skoro jeszcze nie zrobiona. 
Zawaliłam na całej linii.... 

Siostra miała oczekiwania - coś na ten wzór Nitkowy:



No cóż. Zawaliłam, trzeba to jakoś ogarnąć - poprosiłam o wirtualne wsparcie i na podstawie inspiracji powyższych, wyszła moja wersja:







Siostra zachwycona. Moja wiara we własne możliwości urosła nieco, tak jak i apetyt na kolejne papierowe tworki.

Fajnie :)


Wszystkiego chłodnego!!


Barbara



poniedziałek, 26 czerwca 2017

Wakacje i ... sowa

No i są. "Wymarzone, wyczekane, wytęsknione..."
Tak mi się przypomniało...
Wakacje....
Odwoziłam dzisiaj Młodszego na zbiórkę na kolonie. Jedenaście dni nad jeziorem, 550 km od domu, bez mamy...

Pamiętam jak jeździłam z kolonie z rodzeństwem ten dreszczyk emocji, zniecierpliwienia, strachu....

A jeszcze w piątek piknik rodzinny klasowy - ostatni raz ze "starą" wychowawczynią. 
Po wakacjach, nowy wychowawca, nowe wyzwania,.... czwarta klasa tuż, tuż...

W podziękowaniu za trzyletni trud, od całej gromadki, przygotowałam sowę:



Niestety - dzięki ciągłym zmianom w naszym szkolnictwie, kolejny raz Młodszy wraz z kolegami i koleżankami na własnej skórze odczuje ich skutki.
Najpierw przymusowo "zwerbowany" jako sześciolatek do szkoły (problemy dostosowaniem do reguł, szkoła nudzi....) ...., później, zamiast "zielonej szkoły" wycieczka pięciodniowa (bo za mali i niedojrzali) a teraz po trzech latach z trzech klas trzecich zrobione dwie czwarte (bo trzeba zrobić miejsce na 7 i 8).... Ufff....

Starczy o szkole - to dopiero za dwa miesiące - tymczasem WAKACJE!!!!

Udanych urlopów Kochani!!!
I duuuuuuużo czasu na pasje!!

Barbara


czwartek, 22 czerwca 2017

Kopertówka i czekoladowniki

Kolejny "pierwszy raz", a co?!

Moje prywatne warsztaty w Nysie zaowocowały taką właśnie kopertówką







Ale to nie wszystko. Uczyłam się też robić czekoladowniki,
i tak z okazji Dnia Ojca, oraz urodzin Szwagra powstały moje pierwsze







Młodszemu pomogłam nieco i powstała jego autorska wersja dla taty:



Nie obyło się bez interesującej maszyny - rośnie nam Konstruktor!!

Lato się rozpędziło. Wakacje za progiem!!
Dobrych chwil Kochani!!!

Barbara

środa, 14 czerwca 2017

Dobrze jest

Ten czas.... mało go i mało... ale u mnie sezon imprezowy uważam za zamknięty! Tak przynajmniej na pół roku :) do grudnia.
Po komuni, jeszcze Młodszy miał urodziny dla rodziny, dla znajomych oraz dla kolegów i koleżanek, ufff..... 

Dzieciaki zadowolone, więc czego chcieć więcej? "Mamuś wszyscy powiedzieli, że to były najfajniejsze urodziny!!!"


Recepta? Bardzo proszę - kawałek ogrodu, balony wodne i dużo swobody!!! Zapewniam - działa!!

Teraz czas powrotu do ogrodu (ostatnio mnie wciąga ;-)




i do robótek - pokończyć parę fajnych rzeczy i brać się za nowe!



A, i jeszcze na serio już otworzyć Sosenkowy sezon kamperowy!

Carpe diem!

Barbara







wtorek, 13 czerwca 2017

Kartka urodzinowa

Witajcie Kochani!!

Z okazji okrągłych urodzin mojej własnej siostry. 
Ręcznie robiona. 
Kwiatki z foamiranu (mój pierwszy raz).
Masa strukturalna, pieczątki i tusze.
Koronki i motylki...





Skutecznie dopingowana przez moją Guru kartkową (i nie tylko!) zdecydowałam się  zrobić karteczkę samodzielnie. 


I jeszcze taka rozpędzona ozdobiłam skromnie pudełeczko na drobny prezent


Mnie się podoba. 
A Wam?

Pozdrawiam słonecznie!
Barbara

czwartek, 25 maja 2017

I po....

Ufff....!!! Al e mnie tu nie było! Tęskniłam.... nie na leniwo, co to to nie :)

Maj okazał się dla nas szczodry - matura Starszego, komunia Młodszego.
Właśnie w ostatni piątek, odbył się ostatni egzamin maturalny Młodego, a w niedzielę świętowaliśmy rodzinnie w domku Komunię Świętą Młodszego :)...

Dużo stresu, jeszcze więcej pracy i sporo dobrych ludzi do pomocy - Madziu, Justynko i moja Rodzinko - Dziękuję! 
Bez Was by się tak pięknie nie udało!!

Udało mi się trochę rękodzielniczo podziałać i z takich "biedronkowych" słoiczków :



powstały :



a tak wyglądały w towarzystwie na komunijnych stołach




Dla siebie i dobrych Elfów w kuchni uszyłam fartuszki



było sporo pieczenia i gotowania - prawdziwa "śląska kuchnia" - rosół z nudlami, kluski śląskie, rolada wołowa i modro kapusta ;-)

Ciasta, ciasteczka, tort biało-truskawkowy i tort bezowy:




Pogoda dopisała, więc i wysiłek kilku tygodni pracy na podwórku został doceniony ;-).



Mimo ogromu pracy - polecam!! Nie ma to jak domowa kuchnia, w domowym otoczeniu, ze swoją Rodzinką!!



Najlepsza knajpa i najlepszy catering tego nie załatwi...



Pozdrawiamy Was Kochani serdecznie!!!!



Sosenki